Subscribe elementum semper nisi. Aenean vulputate eleifend tellus. Aenean leo ligula, porttitor eu, consequat vitae eleifend ac, enim. Aenean vulputate eleifend tellus.

[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]

Subscribe elementum semper nisi. Aenean vulputate eleifend tellus. Aenean leo ligula, porttitor eu, consequat vitae eleifend ac, enim. Aenean vulputate eleifend tellus.

[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]

Blog

malowane gwoździami

Każdy wie do czego służy malarskie płótno. Określane inaczej jako podobrazie płócienne wskazuje na to, że na jego powierzchni powstanie obraz: martwa natura, portret, nowoczesna abstrakcja – w zależności od fantazji artysty. Jeśli jednak jego fantazja wychodzi poza ramy dotychczasowej sztuki, wówczas zwyczajne i dobrze znane płótno może stać się całkowicie nowym narzędziem do wyrażenia swojej wizji.

Przed Wami Enrico Castellani – artysta określany jako jeden z najważniejszych twórców XX wieku, ojciec minimalizmu i malarz światła. Co popchnęło artystę do niekonwencjonalnych działań? Jak to często w świecie sztuki bywa, nowe kierunki powstają wtedy, gdy artystom przestają wystarczać dotychczasowe środki wyrazu. Castellani znudzony był tym, że wielu artystów w latach 50. XX wieku albo wciąż inspirowało się Picassem i surrealizmem, albo sięgało po ekspresjonizm abstrakcyjny (o action paintingu, jednej z odmian tego nurtu, przeczytacie tutaj), który dla niego był przesadnie naładowany emocjami. W 1959 roku wraz z Piero Manzoni założył galerię sztuki Azymut, która miała pokazywać nowe tendencje sztuce.

Doskonałym przykładem owej nowości były płótna Lucio Fontany – artysty, który otworzył drogę do zupełnie nowego traktowania płótna. Fontana śmiałym gestem przecinał podobrazie, zamieniając płaską powierzchnię w przestrzenny obiekt. Enrico Castellani podchwycił ten pomysł, idąc jednak jeszcze dalej. Wymyślił on unikalną technikę, która pozwalała przeobrazić dwuwymiarowe płótno w trójwymiarowy przedmiot przypominający płaskorzeźbę. Warto powiedzieć, że Castellani studiował nie tylko malarstwo, ale także rzeźbę oraz architekturę i właśnie ta potrzeba przestrzennego wyrazu znalazła tutaj swoje ujście!

Znakiem rozpoznawczym artysty stały się jednobarwne obrazy z serii „Superficie” (Surface), do tworzenia których używał gwoździ, a nie farb. Tradycyjnie płótno naciągnięte jest na prostokątne lub kwadratowe krosno, czyli drewnianą ramę. Castellani tworzył jednak dla siebie specjalne podłoża składające się z wielu listewek, w które wbijał gwoździe na różną głębokość. To sprawiało, że płótno zyskiwało wgłębienia i wypukłości. Na jego powierzchni tworzyły się bardzo malarskie światłocienie, dając inny efekt w zależności od kierunku padania światła i jego natężenia.

Z czasem artysta komponował coraz bardziej skomplikowane układy z gwoździ, a także pokrywał płótna nie tylko białą farbą, wykorzystując także czerwoną, niebieską czy srebrną, która sprawiała, że podobrazie wyglądało jak arkusz aluminium. Ekran komputera sprawia, że przestrzenne dzieła sztuki nie mogą wybrzmieć z pełną mocą, dlatego prosimy Was, zanim westchniecie, że to kolejny przykład artystycznego „widzimisię”, a nie sztuka, poczekajcie z wyrażeniem opinii do momentu, gdy będziecie mieli okazję zobaczyć te płótna na żywo!    

  • Enrico Castellani (1930-2017) w swojej pracowni.