Subscribe elementum semper nisi. Aenean vulputate eleifend tellus. Aenean leo ligula, porttitor eu, consequat vitae eleifend ac, enim. Aenean vulputate eleifend tellus.

[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]

Subscribe elementum semper nisi. Aenean vulputate eleifend tellus. Aenean leo ligula, porttitor eu, consequat vitae eleifend ac, enim. Aenean vulputate eleifend tellus.

[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]

Blog

płonąca chata

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak poprzez architekturę opowiedzieć historię? A może, czy budynek, w którym mieści się muzeum, sam w sobie może najbardziej przemawiać? Niedawno otwarte Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie nie jest kolejnym miejscem, dotykającym wojennej traumy, w którym przebodźcowanie zatraca przekaz. To miejsce, w którym minimalistyczna architektura pochłania nas bez reszty. 

Osobiście jestem jedną z tych osób, do których symboliczny, acz nienarzucający się przekaz przemawia najbardziej. Metaforyczna forma zaprojektowana ponad dekadę temu przez Mieczysława Nizio nie przemawia, a wręcz uderza, lecz co najważniejsze – nie od razu. Z poziomu ulicy widzimy jedynie prostą, betonową fasadę, a po jej bokach rzędy drewnianych krzyży, które jeszcze przed powstaniem obiektu upamiętniać miały polskie wsie dotknięte pogromem w czasie II Wojny Światowej. Frontowa ściana nie zdradza wiele, przypomina bardziej nowoczesny dom i zaprojektowana została tak, aby sprytnie kryć to, co rozciąga się tuż za nią. 

Jak w każdym muzeum poświęconym tragicznym wydarzeniom wojennym, wystawa oparta na licznych fotografiach i notach historycznych sama w sobie robi ogromne i przejmujące wrażenie. Źle dobrana architektura może takie odczucia przyćmiewać lub zaburzać. Jednak dobrze skrojony projekt niesie w sobie dodatkowe przesłanie. Tak właśnie jest w przypadku michniowskiej realizacji. To, co kryje za sobą, niepozorna na pierwszy rzut oka fasada, to 146 metrowa betonowa chata, taka jak te, które stały niegdyś w polskich wsiach i w których ginęli niewinni ludzie. 

Proste ściany pozbawione dekoracji z każdym kolejnym krokiem ulegają dekonstrukcji. Elewacje, które gdzieniegdzie ustawione są lekko pochyle, jakby zaraz miały runąć, przeprute są głębokimi wyrwami, w których widać otaczające obiekt krzyże. Efektu dopełnia rozczłonkowany dach, który niemal znika sponad naszych głów, kiedy przechodzimy do kolejnego z dziesięciu segmentów. Wymowność tego zabiegu jest wręcz przytłaczająca, wywołuje w człowieku niepokój, spotęgowany dodatkowo przez perfekcyjnie dobraną ścieżkę dźwiękową. Równie symboliczne znaczenie nadano światłu, które przebijając się przez dziury i wyrwy, wieczorami daje wrażenie płonącej chaty. Ciężko o bardziej dobitne przedstawienie tamtych tragicznych wydarzeń. 

Dyskomfort, niepokój, przerażenie – czy takich odczuć oczekujemy od muzeum, nawet takiego poświęconego wojnie? Tak. Bo ma ono przemawiać do społeczeństwa, być nauczką, przestrogą i gorzką lekcją tego, do czego zdolny jest człowiek. Architektowi udało się ująć wszystko to w prostej, a jednocześnie rozbudowanej symbolicznie formie. Na taki efekt warto było czekać nawet dekadę.

  • Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskiej w Michniowie, arch. Mieczysław Nizio (Nizio Design International), 2009-2021