Subscribe elementum semper nisi. Aenean vulputate eleifend tellus. Aenean leo ligula, porttitor eu, consequat vitae eleifend ac, enim. Aenean vulputate eleifend tellus.

[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]

Subscribe elementum semper nisi. Aenean vulputate eleifend tellus. Aenean leo ligula, porttitor eu, consequat vitae eleifend ac, enim. Aenean vulputate eleifend tellus.

[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]

Blog

kobieta-kot

Kim była Barbara Gawdzik-Brzozowska? Odpowiedź na to pytanie może wcale nie być prosta nawet dla osób, które interesują się sztuką. Choć zdawałam maturę z historii sztuki i ukończyłam studia o tej tematyce, to o Barbarze Gawdzik-Brzozowskiej nie usłyszałam ani razu (w przeciwieństwie do jej męża, niezwykle znanego Tadeusza Brzozowskiego, którego twórczość często się omawia). Jak dużym jest to niedopatrzeniem? Ogromnym. Dlaczego? Bo była to artystka naprawdę wielkiego formatu.

O tym, jakim talentem, pomysłowością twórczą i artystyczną wrażliwością była obdarzona, świadczy ilość technik, jakimi się posługiwała, ilość wystaw, w jakich brała udział, oraz ilość nagród, jakie otrzymała. Barbara Gawdzik-Brzozowska urodziła się w 1927 r. w Katowicach, zmarła w Zakopanem w 2010 r. Studiowała na krakowskiej ASP. Uzyskała absolutorium z malarstwa, a kilka lat później dyplom z grafiki w bardzo rzadkiej technice kamieniorytu. Popularność zyskała jako ilustratorka gazet i książek dla dzieci.

Była prawdziwą kobietą renesansu. Stworzyła wiele murali i dekoracji ściennych między innymi w Zakopanem. Jedną z najczęściej prezentowanych realizacji są dekoracje na budynku „Wierchów” przedstawiające mozaikę z motywem kota i ryby. Projektowała również ubrania, zabawki, odznaki i biżuterię, stopniowo, po 1965 roku, skupiając się przede wszystkim na rysunku tuszem, który stał się jej znakiem rozpoznawczym.

Co albo kogo najchętniej rysowała? Ludzi i zwierzęta, a przede wszystkim kobiety i koty. Co ciekawe, koty o bardzo ludzkich pyszczkach i kobiety o bardzo nieodgadnionych twarzach. Jak sama artystka powiedziała z dużą dawką humoru: „zawsze interesowała mnie piekielna baba. Baby są fascynujące zdecydowanie. Uważam, że nie ma nic piękniejszego od małych dziewczynek i straszniejszego nad stare baby – wiem po sobie.” 

Kobiety Barbary Gawdzik-Brzozowskiej przywodzą na myśl bohaterki dawnego malarstwa. Portretowane zazwyczaj z profilu przypominają renesansowe damy dworu. Zawsze pięknie ubrane, o wymyślnych fryzurach: warkoczykach, splotach i podpięciach lub w zaskakujących nakryciach głowy: czepkach, beretach lub oryginalnych kapeluszach. Czasami ich szyje zdobi barokowa kryza, kiedy indziej długi naszyjnik w stylu Art Deco. Przywiązanie do stroju i dodatków nie jest przypadkowe, ponieważ artystka w czasie okupacji uczęszczała do Zawodowej Szkoły Krawieckiej i z pewnością zdawała sobie sprawę, jak dużą rolę, zwłaszcza w przypadku kobiet, odgrywa ubiór.

Jej bohaterki wymykają się konkretnym epokom, prezentując postać kobiety uniwersalnej, niewzruszonej i pewnej siebie – o czym mogą świadczyć choćby ekstrawaganckie stroje, a często także głębokie dekolty czy odsłonięte piersi.

Zaskakujące w rysunkach Barbary Gawdzik-Brzozowskiej jest to, że choć stworzone przez nią portrety odznaczają się bardzo cienką i delikatną kreską,  tak jakby rysując prawie nie dotykała piórkiem kartki papieru, to jednocześnie jej wizerunki kobiet są niezwykle wyraziste, mocne i charakterne.

  • Barbara Brzozowska-Gawdzik, Zakopane 2012